Więcej
    abckota.plTresura2 ważne kocie zabawy

    2 ważne kocie zabawy

    -

    W tym artykule dowiesz się jak rozróżnić dwa zachowania kota, które są dla niego zabawą. Są dwie sytuacje, które należy traktować jako zabawę, dla lepszego uzmysłowienia nazwę je „zabawą z ofiarą” oraz „zabawą w wojnę”. Określenia są drastyczne, ale potrafią zobrazować to jak w naszym przekonaniu kot traktuje zabawę.

    W czasie zabawy z kotem można zaobserwować wiele jego naturalnych zachowań, i przez to określenie należy rozumieć zachowania, które są bezwarunkowe i kot się ich nie musi uczyć. W czasie zabawy widać różnorakie kocie zachowania.

    W pierwszym przypadku czyli zabawie w przysłowiowego kotka i myszkę, kot próbuje złapać ofiarę. Sam fakt złapania poruszającego się przedmiotu jest dla zwierząt satysfakcjonujący. Dodatkowy bodziec w postaci smakołyku (a tak należy traktować ofiarę z kociej perspektywy) jest ulepszeniem, w wypadku tresury warto się w smakołyki uposażyć podczas zabawy. A bawić należy się wędką, poruszający się obiekt jest dla łacińskich feles nieodpartą pokusą. Za wyjątkiem zmęczenia, czy zwykłego kotkowego lenistwa. Jeżeli chodzi o zmęczenie to należy pamiętać by z zabawą nie przesadzać. Zmęczony bieganiem kot produkuje hormony, bardzo podobne do ludzkiej adrenaliny, które uniemożliwiają poczucie szczęścia. Kocia adrenalina zatrzymuje kocią dopaminę. Późniejsza zabawa jest już tylko dla kota bieganiem czy wysiłkiem fizycznym, w którym nie odczuwają przyjemności w przeciwieństwie do nas.

    Są różne etapy zabawy w ofiarę, czasami kot chce po prostu je złapać, a czasami bardzo się czai, jest to moment, w którym stara się ukryć przed ofiarą tak aby pozostać niezauważonym. Zwykle po czasie, gdy nasza ofiara, czyli wędka, porusza się chwile następuje atak. Moment bezprecedensowego złapania. W tym czasie powinniśmy pupilowi pozwolić na złapanie, inaczej może być rozdrażniony lub się zmęczyć, a jak zostało opisane zmęczenie oznacza koniec zabawy.

    Inaczej jest z zabawą w stadzie. Koty to indywidualne stworzenia, ale po narodzeniu nawiązują ze swoim rodzeństwem więź. Zachowują się tak jak w kontaktach z matką. Fakt jest taki, że kotki nie tęsknią  i z takich relacji potrafią iść swoją drogą, natomiast i tak jest to dla nich przyjemność. Należy pamiętać, że w relacjach z kotem zachowujemy pozycje kociej mamy. Także koty mimo, że stworzeniami stadnymi nie są potrafią świetnie w stadzie funkcjonować. A przecież opiekując się kotem dołączamy do jego stada, a nie zniewalamy go.

    Co z zabawą w wojnę?

    Jest to koci sposób na nauczenie się kontroli swojego ciała w razie konfliktu. W swoim naturalnym środowisku, koty nie mają nad sobą żadnych drapieżców, ale mimo wszystko muszą walczyć o swoje siedlisko. Tego uczą się z rodzeństwem, walki. Można to porównywać do przemocowej walki rodzeństwa o uwagę rodziców. Kotom sprawia to przyjemność. Z nami często bawią się w ten sposób, gdy pokazują swój brzuszek i zamykają się jak pułapka na wilki. Zaczynają wtedy gryźć. Należy zachować uwagę, że w trakcie zabawy kot nie powinien używać pazurów, ugryzienia mogą być bolesne, ale taki jest urok współżycia z drapieżnikiem. Kota nieużywania pazurów można nauczyć, ucząc chociażby komendy „au!” w momencie kiedy kot sprawia za duży ból mówimy „au!” i przerywamy zabawę. Proces nauczania kota nas jest czasochłonny i należy zachować cierpliwość. Dokładnie taką samą jak kot podczas czajenia.

    Andrzej Korotyńskihttps://abckota.pl
    Entuzjasta kotów i miłośnik kocich zachowań.
    Reklama
    Reklama
    ReklamaZoo Plus